niedziela, 8 czerwca 2014

Rozdział 1 WYJAZD Z DOMU

-Mike! Wstawaj spóźnisz się na pociąg!-usłyszałem krzyk ojca z dołu, chciałem wrócić do Hogwartu ale nie specjanie chciało mi się wstawać, a później wysłuchiwać kłótni Harrego i Draco. Wstałem z łóżka i poszedłem w stronę łazienki, założyłem czarną bluzkę z moim ulubionym zespołem Metallica,  ciemno niebieskie dżinsy i czarne Conversy. Zbiegłem na dół i usiadłem do stołu gdzie leżały już kanapki, od razu zaczołem je jeść. Podszedł do mnie mój ojciec i zapytał:
-Spakowałeś się?
-Tak.
-Niczego na pewno nie zostawiłeś? Żeby nie było jak ostatnim razem.
-No wszystko mam, a wtedy zapomniałem tylko kilka żeczy które nie były mi potrzebne.
-Tak, tylko zostawiłeś książki i zeszyty od Eliksirów, Zielarstwa i Historii Magi.
-No, czyli najmniej potrzebne przedmioty, wole OPCM i Transmutacje.
-Hahahaha, jak ty możesz być Ślizgonem z takim Gryffońskim zachowaniem.
-Sam nie wiem.
-Cieszysz się że wracasz do szkoły?
-Tak, tylko niespecjalnie chce mi się wysłuchiwać kłótni Draco i Harrego, chyba jak znowu zaczną to pójdę do Luny.
-Kogo?
-Luna Lovegood moja przyjaciółka.
-Przyjaciółka? Czy może więcej niż przyjaciółka?
-Boże, tato! To tylko przyjaciółka-odchodziłem już od stołu, będąc przy dżwiach dodałem-ładna przyjaciółka-i pobiegłem do swojego pokoju. Z dołu usłyszałem jeszcze śmiech ojca. Dobrze mi się rozmawiało z tatą, mieszkałem tylko z nim moja mama nie żyje, została zabita przez Voldemorta. Złapałem walizki i poszedłem na dół.